Jak zacząłem lubić Hiszpanię

W ofertach biur podróży można znaleźć mnóstwo ciekawych propozycji - Turcja, Egipt, Włochy, Cypr. Niemniej jednak moją uwagę do zawsze przykuwają oferty wyjazdów do Hiszpanii. Jest to państwo o tak fantastycznych walorach, że mógłbym tam spędzać każde wakacje. Co mnie najbardziej nęci? Wszystko. Świetne fotki reklamowe na folderach, pogoda, ludzie, jedzenie, możliwości uprawiania sportów. Gdybym miał się przenosić do jakiegoś państwa europejskiego to bardzo prawdopodobne, że wybrałbym Hiszpanię.

Są języki, które sprawiają bardzo duże trudności osobom, które próbują się ich nauczyć. Do takich języków należą np. język wietnamski, jidish czy suahili. Hiszpański dla Polaków nie jest językiem szczególnie trudnym - podobne brzmienie większości dźwięków ułatwia wzrokowcom opanowywanie języka. Jak się okazuje język Hiszpański jest pierwszym językiem dla drugiej największej populacji na świecie (po chińskim) więc odrobina znajomości języka Hiszpańskiego nie zaszkodzi.

Trzeba przyznać, że przez ostatnie kilkanaście lat, pomimo tego, że to w krajach postkomunistycznych miały miejsce zmiany ustrojowe, to właśnie w Hiszpanii zaszły kolosalne zmiany. Ja zresztą też się zmieniłem. Kiedyś jedynym interesującym mnie asortymentem w sklepach strefy wolnocłowej Valencji były aparaty fotograficzne. Z latami fotografia cyfrowa zpowszedniała, a pojawiły się nowe zainteresowania. W czasie ostatniego urlopu interesowały mnie już inne rzeczy (a strefy wolnocłowej już nie było).

Jedno co najbardziej utkwiło mi w pamięci z wyjazdów do Hiszpanii to Toledo. Miasteczko jest właściwie jedną wielką starówką. Mnóstwo jest w nim klasztorów, które wyglądają tak jak te kolonialne w Meksyku. Liczne są małe knajpki w wąskich uliczkach. W wielu miejscach można spotkać galerie sztuki - bardzo często sztuki nowoczesnej. Ogólnie wszechogarniające poczucie rozluźnienia. Zawsze będę chciał tam wrócić.

This entry was posted on czwartek, październik 15th, 2009 at 7:55 po południu and is filed under Hobby, rozrywka. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.